|
W środowy
wieczór 7 stycznia 2004 r. gwarno było w świetlicy wiejskiej w Kopanicy. Stało się
tak za sprawą pań z miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich, które postanowiły,
wykorzystując okołoświąteczny czas, zorganizować spotkanie dla wszystkich aktywnych
pań oraz osób, które udzielają się w wiejskich organizacjach lub stowarzyszeniach. Z
zaproszenia skorzystali również: wójt Adam Cukier, przewodniczący Rady Gminy Siedlec
Władysław Leśnik, a także przedstawiciele OSP, LZS, Komitetu Rodzicielskiego
działającego przy miejscowej szkole. Na sali nie zabrakło też dyrektora Zdzisława
Ceglarka, miejscowych lekarek - pań A. Surowińskiej i D. Gajewskiej i wielu innych pań,
które wolały ów wieczór spędzić przy kawie i ciastku i w miłym towarzystwie
sąsiadek, niż obejrzeć jeszcze jeden telewizyjny serial. Atmosfera na sali była,
można rzec, bardzo rozśpiewana. A wydatnie do tego przyczynił się chór Kamerata.
Zespół tym razem wystąpił w powiększonym składzie, bo oprócz stałych śpiewaków z
Kopanicy, zaprezentowali się także artyści z Siedlca i Przemętu. W przerwie
pomiędzy śpiewanymi kolędami, wójt A. Cukier podziękował pani Eleonorze
Wróblewskiej za wiele lat pracy w kopanickim KGW. Podziękowaniom towarzyszyła wręczona
zasłużonej działaczce wiązanka kwiatów. Podobny bukiet od gospodarza gminy odebrała
wraz z życzeniami pani Liliana Patelska nowa przewodnicząca kopanickiej organizacji
kobiecej. Wspólnie spędzone chwile w świetlicy były przyjemne również dlatego, że
sympatycznie się siedziało przy pięknie i smakowicie zastawionym stole. Dodatkowej
atmosfery spotkaniu dodawały dekoracje. To za ich sprawą pachniało świeżym świerkiem
niczym w wiosennym lesie.
Popatrzmy, jak wiele zależy od dobrych chęci i woli robienia czegoś wspólnie. W
Kopanicy mocny sygnał wysłały do pozostałych wiejskich organizacji panie z KGW. W
chęci robienia czegoś dla dobra ogółu kopaniczanki z pewnością mogą też liczyć na
pomoc miejscowego radnego - Jerzego Rosińskiego oraz sołtysa - Józefa Piweckiego wraz z
Radą Sołecką.
T. M.

|