punkt.GIF (203 bytes)Koła Gospodyń Wiejskich punkt.GIF (203 bytes)Ludowe Zespoły Sportowe

 

kgw.gif (5874 bytes)

Spotkanie opłatkowe - Stara Tuchorza 1996 r.

Spotkanie opłatkowe - Stara Tuchorza, 1997 r.
Spotkanie opłatkowe - Stara Tuchorza, 1996 r.

Koło Gospodyń Wiejskich to druga po OSP organizacja społeczna zrzeszająca tym razem mieszkanki naszych wsi. Do najprężniej działających zaliczyć należy koła funkcjonujące w Jaromierzu (istnieje od 1966 roku), Żodyniu, Jażyńcu (istnieje od 1965 r.), Tuchorzy, Starej Tuchorzy (powstało w 1960 r.) i Kiełpinach. Działalność tych organizacji kobiecych, choć jest wieloraka, daje się sprowadzić do kilki dziedzin.
Pierwsza o charakterze rozrywkowym polega na organizowaniu biesiad, festynów czy zabaw mających przysporzyć potrzebnych na działalność zysków. W zależności od pory roku i pogody odbywają się w salach wiejskich, których KGW jest często współgospodarzem, lub w plenerze - na boiskach sportowych lub wiejskich placach zabaw. Imprezom zwykle towarzyszą loterie fantowe. Drugą formą aktywności pań są wycieczki odbywające się w myśl hasła - "łączyć przyjemne z pożytecznym". Jedno lub kilkudniowe podróże autokarowe wiodą wtedy nad morze lub w góry, do zoo czy teatru. Uczestniczą w nich zwykle członkinie kół, ale również panie niezrzeszone, a także dzieci. Niewątpliwie wartościową domeną niewieściej aktywności w ramach KGW jest pielęgnacja tradycji i zwyczajów, i dawnych obrzędów. Jest wtedy okazja, by młodzieży i dzieciom przybliżyć umiejętności malowania wielkanocnych pisanek, wyplatania dożynkowych wieńców, darcia pierza. Kolejną odmianą kobiecych inicjatyw jest edukacja. Polega ona na udziale pań w pogadankach, prelekcjach między innymi jak zdrowo się odżywiać, czy ubezpieczać mienie domowe czy inwentarz, jak dbać o zdrowie swojej rodziny... Następna sfera aktywności wiejskich działaczek sprowadza się do otaczania życzliwą pamięcią najstarszych, ale i najmłodszych mieszkańców wsi. Dni - Babci i Dziadka, Seniora i Dziecka, Matki, czy wiejska Wigilia są okazją do zasiadania przy wspólnym stole zastawionym smakowitościami "wyczarowanymi" przez mistrzynie kuchni. Ileż jest wtedy okazji do rozmów, a często i łez z powodu wzruszeń. Jakże do takich momentów pasuje maksyma, w myśl której działają panie z KGW Żodyń - "Człowiek jest tyle wart - ile może pomóc innym"! Gdyby zapytać mieszkanki naszych wsi, dlaczego się zorganizowały w ramach KGW - można by usłyszeć następujące słowa: ".by w naszych wsiach żyło się dobrze i wesoło oraz żeby coś po sobie pozostawić młodszemu pokoleniu, które coraz rzadziej widzi swą przyszłość na wsi.

T. M.

gora01.GIF (869 bytes) góra